Rynek wtórny czy pierwotny – co opłaca się dziś bardziej kupić w Słupsku?
Zakup nieruchomości to najczęściej największa inwestycja życia. Zarówno mieszkania deweloperskie (z rynku pierwotnego), jak i te "z drugiej ręki" (rynek wtórny) mają swoje niepodważalne zalety. Jak to wygląda na naszym, słupskim podwórku?
Magia nowości: Rynek pierwotny
Deweloperzy w Słupsku nie zwalniają tempa. Osiedla rosną w różnych punktach miasta, oferując coś, czego często brakuje w starym budownictwie: nowoczesne układy, podziemne hale garażowe (bezcenne zimą!), duże tarasy oraz prestiż "czegoś nowego". Plusy: Gwarancja rękojmi, oszczędność na podatku PCC 2%, możliwość wykończenia "pod siebie". Haczyk: Musisz doliczyć ogromne koszty wykończenia. Często jest to od 1500 zł do nawet 2500 zł za metr kwadratowy!
Klasyka gatunku: Rynek wtórny
Mieszkania z rynku wtórnego to często fantastyczne lokalizacje (np. ścisłe Centrum, w pełni zagospodarowane Zatorze), gdzie deweloper nie wciśnie już nowego bloku. Plusy: Widzisz co kupujesz (brak czekania 2 lat na odbiór kluczy). Często wprowadzając delikatny "lifting" – pomalowanie ścian, zmiana paneli – możesz od razu zamieszkać lub wynająć. Haczyk: Kupując z rynku wtórnego, mierzysz się czasem z problemami spółdzielni, brakiem miejsc parkingowych i koniecznością opłacenia 2% podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), choć przepisy w przypadku "pierwszego mieszkania" powoli się zmieniają na korzyść kupującego.
Niezależnie od tego co wybierzesz, my sprawdzimy dla Ciebie wiarygodność dewelopera lub prześwietlimy stan prawny mieszkania z rynku wtórnego, żebyś mógł spać spokojnie.